Jakoś od roku robię sobie peelingi i bardzo sobie chwalę taką domową pielęgnację. Dużo nie trzeba, nie jest to zabieg jakoś super czasochłonny ale po skórze widać poprawę, wygładzenie – bomba. Peeling mam naturalny zrobione na bazie pestek malin (kupowałam tutaj –
e-naturalne.pl). Piękny zapach, bardzo dobre tarcie – mocne, ale nie na tyle żeby było jakoś bolesne czy uciążliwe dla skóry.